W czerwcu 2010 roku miałem przyjemność podzielić się częścią swoich doświadczeń w telewizji internetowej WP.TV. Poniżej wywiad ze mną i moim tatą.
W czerwcu 2010 roku miałem przyjemność podzielić się częścią swoich doświadczeń w telewizji internetowej WP.TV. Poniżej wywiad ze mną i moim tatą.
Po raz kolejny chciałbym przedstawić kilka faktów dotyczących szczepień oraz tego co one powodują.
Być może będzie to już “któryś” raz ale temat jest bardzo ważny dla naszego zdrowia i dlatego sądzę, że należy wysłuchać każdą informację w tej kwestii, tym bardziej jeśli informacja przekazana jest od bardzo kompetentnej osoby.
Kim ona jest?
To Gary Null, który jest wiodącym ekspertem w dziedzinie zdrowia, prawnikiem medycznym, dziennikarzem śledczym, dokumentalistą filmowym w dziedzinie medycyny.
Sądzę, że po raz kolejny upewnisz się w tym czym są szczepienia i co powodują. Tym samym jednak nie zamierzam Ci nic sugerować. Sam zdecyduj co powinieneś z tą informacją zrobić…
Gary Null - Przesłuchanie w sprawie szczepionek from Redmuluc on Vimeo.
W dzisiejszym wpisie chciałbym co nieco powiedzieć o tym jak przebiegała u mnie kuracja, którą kilka miesięcy temu rozpocząłem.
Mowa u kuracji dr. Ashkar’a, o której pisałem już kilka miesięcy temu a potwierdzeniem były dołączone zdjęcia.
Otóż kilka dni temu zakończyłem swoją kurację. Trwało to dłużej niż się tego spodziewałem bo aż niecałe 8 miesięcy.
Całość przebiegała zgodnie z tym co doktor opisał w swojej książce i generalnie w całej tej metodzie nie ma nic negatywnego i uciążliwego. Z pewnością rana na nodze nie wygląda może zbyt pozytywnie jednak to tylko wygląd. Generalnie nie występuje żaden ból i żadna niewygoda z tym związana. Kwestią jest tylko przyzwyczajenie do tego żeby regularnie zmieniać opatrunek.
Tak więc w moim przypadku trwało to dosyć długo ale zastało zakończone zgodnie z tym jak mówi dr. Ashkar.
Poniżej załączam zdjęcie zrobione w dzień po zakończeniu kuracji.
No właśnie. Co tak na prawdę może być bronią masowej zagłady?
Prawdopodobnie nie zastanawiałeś się nad tym tak jak i ja i najprawdopodobniej Twoje zdziwienie będzie również tak samo duże.
Nie musimy się z tym zgadzać jednak fakty mówią co innego a jak już wiesz zapewne fakty albo się przyjmuje albo nie. To po prostu kwestia wyboru. W każdym razie to co na dziś przygotowałem dla Ciebie jest niewątpliwie ważną i niezwykle cenną informacją, obok której w moim mniemaniu nie można przejść obojętnie.
Dlaczego?
Ponieważ podsumowuje ona większość poruszanych tematów na tym blogu i tak na prawdę w tej skondensowanej formie niesie za sobą niezwykłe przesłanie.
O czym mowa?
Możesz już dowiedzieć się za chwilę…
Jak już dobrze wiesz różnica pomiędzy “surowym” a zwykłym przyjętym za ogół ludzi jedzeniem jest i to spora.
Tak naprawdę odnosi się ona nie tylko do aspektów fizycznych jak np. “zrzucenie” zbędnych kilogramów. Pozytywnych apektó jest dużo więcej o czym za chwilę się przekonasz.
Dowiesz się również, że to smak zjadanych potraw rządzi Twoim menu co niekoniecznie zawsze działa na twoją korzyść.
Co i jak zatem jeść?
Niech przykładem będzie poniższy film.
Zastanawiałeś się może kiedyś nad kwestią ubezpieczenia zdrowotnego?
Pomyślałeś kiedykolwiek co tak naprawdę Ci ono gwarantuje.
Patrząc na ogólną sytuację społeczeństwa w Polsce i na świecie jedyna teza jaka nasuwa się to fakt, że ubezpieczenie zdrowotne daje nam możliwość pójścia do lekarza.
Poza tym co otrzymujemy w zamian za comiesięczne składki, które odprowadzamy?
Wydaje się na pierwszy rzut oka, że ubezpieczenie zdrowotne gwarantuje nam bezpieczeństwo życia w pełnym zdrowiu, prawda?
Jeszcze kiedyś sam tak myślałem. Jednak jeśli by tak było to zachorowalność na różnego rodzaju choroby powinna się zmniejszać a nie powiększać, prawda?
Nie kwestionuję tu jako takiego “leczenia” i wizyt u lekarza ale jednak musimy sobie zdać sprawę za co tak naprawdę płacimy.
Widmo przeżycia swojego dorosłego życia w znacznym stopniu przebywając u lekarzy różnego typu przynajmniej dla mnie jest niezbyt komfortowa. Osobiście wolałbym się cieszyć zdrowiem nie obawiając się, że coś może mi dolegać.
Co może dawać gwarancję życia w pełnym zdrowiu?
Jak myślisz?
Jak dobrze wiesz, nie chcę nikomu narzucać swojego sposobu myślenia i tak będzie i tym razem.
Propozycja z mojej strony to film, na którym zobaczysz jak można żyć bez obaw o swoje zdrowie i czuć się bezpiecznie.
Wszystko oczywiście jest uzależnione od Twojej decyzji lecz myślę, że każda informacja jest warta przestudiowania.
W związku z tym zapraszam do obejrzenia poniższego filmu:
Myślisz, że to możliwe by zrzucić 72 kilogramy?
Zacznijmy od tego dlaczego można tyle przytyć? Otóż powodów by się trochę znalazło. Generalnie główną przyczyną jest złe funkcjonowanie organizmu. Czym to może być spowodowane? Oczywiście, między innymi jedzeniem.
Z powodu niedoczynności tarczycy pewna kobieta, która jako dziecko nie miała problemów z nadwagą przytyła do tego stopnia, że jej waga wynosiła 136kg.
Jak myślisz co pomogło w “zrzuceniu” aż 72kg w przeciągu dwóch lat?
Jeśłi chcesz sie tego dowiedzieć poznaj historię Angeli Stokes:
Już jakiś czas temu pisałem o GNM(Germańska Nowa Medycyna) i o tym, że wszystkie tzw “choroby” mają swoje wyjaśnienie właśnie dzięki GNM.
Dziś chciałem się podzielić wiadomością, którą otrzymałem kilka dni temu.
Żeby się nie rozpisywać za dużo przedstawię poniżej to co otrzymałem a zdanie na ten temat pozostawię Tobie i będę wdzięczny jeśli każdy kto przeczyta tą informację wpisze swoje przemyślenia w komentarzu
” * Po pierwsze: ma żadnych „złośliwych“ wirusów. „Instytut Paula Ehrlicha i Pasteura” nie ma na to żadnego dowodu. Na marginesie: to Pasteur „wymyślił” ich istnienie. Tak, tak, wymyślił. Ponieważ w czasie gdy żył, nie znany był jeszcze mikroskop elektronowy i w związku z tym pod mikroskopem optycznym nie było możliwe zaobserwowanie drobnych ustrojów mniejszych od bakterii. Pasteur założył, że żyjątka mniejsze od bakterii istnieją i powodują „choroby”. Kilka lat temu, w oparciu o jego prywatne zapiski, Pasteur został zdemaskowany jako oszust naukowy.
* Po drugie: w naturze nie istnieje nic „złośliwego”! A ponieważ jesteśmy częścią natury, to również w nas nie może być nic „złośliwego”. Ten podział na „dobro/zło” jest zwykłym wymysłem i nieprawdą. Znając GNM możemy to sprawdzić na samym sobie w prosty sposób. Jesteśmy potomkami ludów zamieszkujących Europę, które przyjęły (przy zastosowaniu makabrycznej przemocy) chrześcijaństwo. To w tej religii istnieje pojęcie „pierworodnego grzechu”, do którego podobno doszło, ponieważ Adam ukradł jabłko z zakazanego „drzewa poznania dobra i zła” i namówił Ewę do zjedzenia go. Dlatego od tej pory chrześcijanie są w stanie rozpoznać dobro i zło. I to jest sednem „grzechu pierworodnego”. Z powodu tego „pierworodnego grzechu” chrześcijanie dobrowolnie i chętnie pokutują – On jest też powodem chrztu ich dzieci. Osobliwa rzecz! Na spotkaniach z GNM żaden z uczestników chrześcijan nie był w stanie dać mi przykładu, gdzie w naturze można by wskazać na istnienie „dobra i zła”. Czy jasny dzień jest czymś „dobrym” a ciemna noc czymś „złym”? A prowadzę spotkań wiele. Wręcz przeciwnie: z reguły po zastanowieniu, uczestnicy przyznają:” Rzeczywiście, on ma rację”!
* Po trzecie: nie ma czegoś takiego jak zarażenie się! Nie możemy się od nikogo niczym zarazić. Możemy jedynie w tym samym czasie przeżywać podobne stany, względnie znajdować się w SBS-ie tego samego rodzaju. Mikroby/mikroorganizmy/drobnoustroje tylko towarzyszą SBS-owi i pomagają organizmowi aby faza zdrowienia miała optymalny przebieg i abyśmy po jej zakończeniu wrócili do stanu sprzed DHS-u. A jeszcze dokładniej formułując: drobnoustroje dbają o optymalne zredukowanie niepotrzebnej już tkanki, która narosła w fazie aktywnej, bądź dbają o wypełnienie ubytków powstałych również w aktywności konfliktu (w fazie aktywnej). Ze strony drobnoustrojów nie czyha na nas żadne niebezpieczeństwo. To nie strażak gaszący pożar jest niebezpieczny! On musi tylko w porę zjawić się w miejscu pożaru!
Łatwo można sobie wyobrazić, że w naturze nie ma miejsca, które byłoby „sterylne” (= bez życia). Zawsze żyjemy razem z mikrobami. Odgraniczanie mikrobów i robienie z nich czegoś złego jest absurdem. To niemożliwe, tak samo, jak niemożliwe jest odizolowanie się od innych istot żywych naszej planety.
AIDS, BSE *choroba szalonych krów“, ptasia- i świńska grypa … wszystko to oszustwo!
* Po czwarte: wprawdzie istnieją wysoce trujące substancje – jednakże nie powodują one raka! Jako przykład może posłużyć białaczka, która wbrew twierdzeniu medycyny akademickiej, nie jest wcale żadną oddzielną „chorobą”, którą można „zwalczyć”, co przynajmniej twierdzi panująca medycyna. Białaczka jest zawsze objawem zdrowienia!
Mamy na to łatwe do prześledzenia dowody:
* Pierwszym dowodem jest sama GNM, która do dziś nie została sfalsyfikowana naukowo! Według Hamera białaczka jest symptomem zdrowienia po przebytej anemii (niedokrwistość, która jest również symptomem). My, zwolennicy GNM, mówimy o „szczęściu białaczkowym”, według motta: na szczęście udało mi się już rozwiązać swój konflikt utraty własnej wartości. W innym przypadku aktywność trwałaby dalej, co spowodowałoby nagromadzenie się jeszcze większej masy konfliktowej (większe ubytki w kościach i głębsza anemia).
* Poza tym: u dzieci z Czernobylu, diagnozowano „białaczkę” dopiero po ustaniu radioaktywnego promieniowania (to promieniowanie spowodowało najpierw anemię wskutek zniszczenia tkanki kostnej). Skutki promieniowania można porównać do skutków zatrucia i to nie ma nic wspólnego z „czynnikiem rakotwórczym”. Dopiero po ustaniu działania tego wyniszczającego czynnika, organizm mógł rozpocząć naprawę. Tym biednym dzieciom aplikowano tzw. „terapię systemową” w postaci wysoko dawkowanej chemii a media temu jeszcze przyklaskiwały. Z naszego punktu widzenia jest to czyste szaleństwo. Takiej „terapii” nikt nie może przeżyć!
* Następnym dowodem jest „oświadczenie pacjenta”, które sterowany przez media i wprowadzony w błąd „chory na raka” dobrowolnie podpisuje, akceptując tym samym, że chemia i przede wszystkim radio-„terapia”, może spowodować białaczkę. Nawet w „uznanej” medycynie i w oczach nadskakujących jej polityków, wysokich głów kościoła, czy medialnych guru, podejrzewa się, że chemia jest „rakotwórcza”! Większość lekarzy odmawia zastosowania tego rodzaju terapii na samych sobie, ale na strwożonych paniką przed rakiem pacjentów wywierają nacisk i cieszą się, jak uda im się namówić kolejnego nieświadomego “chorego” do tej śmiercionośnej „terapii”.
* Po piąte: nie ma również czegoś takiego jak „przerzuty”! Te domniemane „wędrujące” po całym ciele komórki, po prostu nie istnieją. Każdy „przerzut” jest niczym innym jak symptomem kolejnego konfliktu biologicznego z odpowiednim Ogniskiem Hamera w mózgu. I to jesteśmy w stanie udowodnić. W ten sposób jest nam możliwe przedstawienie dowodu na to, że biedni pacjenci umierają właśnie z winy „uznanej oficjalnie terapii” stosowanej przez „lekarzy”, „specjalistów”, „autorytetów medycznych”, „renomowanych ekspertów” (którzy sami przyznają, że nie znają przyczyny choroby). To właśnie z powodu tej nieludzkości pacjenci umierają, ponieważ nie mając o niczym pojęcia (nie znają zależność GNM) przeżywają jeden konflikt po drugim. „Pan ma raka!” Od tego momentu człowiek ten zaczyna być człowiekiem „na krótki czas”! Co robić dalej? Co stanie się z moją rodziną, z moimi dziećmi, moją żoną? Jak powiem to innym? Co stanie się z moją hipoteką? Biedni pacjenci wpadają w głębokie czarne dziury! W rzeczywistości w większości wypadków ten „nieświadomy biedak” znajduje się w już fazie zdrowienia, która bez wywoływania paniki, najczęściej zakończyłaby się przeżyciem i wyzdrowieniem pacjenta (udowodniły to wyniki badań Marca Frechet’a, który w “Villejuif”-> dzielnica żydowska w Paryżu, pokazał na przykładzie pacjentów z którymi przez 9 lat pracował i z których 85% przeżyło). Ten zniewalający nas system, który nie ma ciepłego słowa dla tych biednych ludzi, osiąga z każdym naszym cierpieniem coraz większy zysk i na dodatek pokazuje nam jeszcze dumnie ten „wzrost” prawie codziennie we wiadomościach telewizyjnych: „…dzisiaj znowu zmarło 1500 z powodu złośliwych przerzutów” – co z reguły oznacza 1500 razy zwiększenie obrotu…
Czy odkrycie doktora Hamera nie powinno wywołać w świecie radosnego okrzyku: „Nareszcie, co za ulga!”
Wyobraźcie sobie: na ziemi nie ma niczego złośliwego, nie ma żadnych złych wirusów, czy przerzutów! Nawet tzw. rakotwórcze czynniki stanowią wielki znak zapytania, gdyż nie można tego jednoznacznie udowodnić. Poza tym nie możemy się nawet zarazić jakimiś zarazkami! Jak przyjemnie i radośnie wówczas by się żyło. Nareszcie przebudzilibyśmy się z tego koszmarnego snu, nareszcie zakończyłby się czas „zabobonów i tyranii”.
Dlaczego ta wieść nie jest rozpowszechniana w świecie, tylko się ją zwalcza? Dobrze wiecie dlaczego!
Zastraszony naród można łatwiej kontrolować a „cielaczki same szukają swoich rzeźników”.”
Pomijając fakt, że w większość dostępnych produktów w sklepach nie jest nam do niczego potrzebna dzisiaj chciałbym przypomnieć skąd tak naprawę bierze się “przez wielu uważane” źródło energii i siły jakim jest mięso.
Moje zdanie na ten temat już znasz i w sumie nie musi być to wcale dla Ciebie ważne. Jeśli jednak spożywasz mięso to dobrze by było wiedzieć skąd się ono bierze.
Druga sprawa to fakt czy jedzenie mięsa ogólnie dostępnego niesie za sobą korzyści czy też może jest odwrotnie.
Chodzi mi w tym momencie o to w jaki sposób produkowane jest pożywienie zwane “mięsem”.
W sposób trochę zabawny możesz to zobaczyć poniżej. Tym samym pomyśl nad tym chwilę i zdecyduj czy nie warto coś zmienić tylko po to, żeby dać sobie trochę więcej zdrowia.
Jak pamiętasz, temat szczepionek jak i tego co powodują był już nie raz omawiany. Co zatem można by jeszcze do tego dodać?
Chciałbym abyś wysłuchał historii pewnej matki, matki która “straciła” swoje dziecko na okres kilu lat dzięki właśnie szczepionkom. Efektem był autyzm- ogólnie uważany za chorobę nieuleczalną.
Jaki wpływ na autyzm ma jedzenie surowej żywności oraz jak szybko da się wyleczyć autystyczne dziecko usłyszysz już za chwilę. Dowiesz się również dlaczego jedne dzieci zapadają na tę przypadłość a inne nie.
Jednak to co jest najważniejsze to fakt, że autyzm jak i inne “nieuleczalne” choroby są uleczalne jeśli zastosujemy tylko odpowiednie kroki…
Ostatnie komentarze