Metoda usunięcia z organizmu opracowana przez doktora Ashkara daje efekt, którego jak na razie nie pozwala dać żadna inna, gdyż fizycznie z układu krążenia usuwa wszelkie kancerogeny, czyli substancje, które są odpowiedzialne za tworzenie się w organizmie guzy.

Metoda doktora Anatola Rybczyńskiego, którą stosowałem kiedy byłem chory jest wspaniała i działa świetnie ale sam pan Rybczyński mówił, że każdy kto pozbędzie się guza ma nadal we krwi właśnie substancje odpowiedzialne za to, że ten guz był w ciele. Generalnie kancerogeny ma każdy, gdyż wszyscy żywimy się podobnie i żyjemy w podobnych warunkach. Dlatego też postanowiłem sam wykorzystać informacje od doktora Ashkar’a.

Po zapoznaniu się z metodą ANI, nie zastanawiałem się zbyt długo nad tym ażeby ją zastosować. Może to dla kogoś być dziwne bo przecież od 4 lat jestem zdrowy i nic mi nie dolega. Jednak okazuje się , że nie wszystko można usunąć z organizmu bez Absorpcji Neutralnej Infekcji.

Jak można zauważyć na załączonych zdjęciach sporo się we mnie tego wszystkiego nazbierało. Mam tu na myśli głownie to co pozostało po chemioterapii jak i również to co dodawane zostaje do pożywienia. Jednym słowem jest to „chemia”, która naprawdę nie spełnia żadnej roli oprócz tego, że niszczy nasz organizm.


Po 3-4 godz po pierwszym założeniu



Pierwsze sciągnięcie opatrunku po 24h
Jak widać, ziarno ciecierzycy napęczniało a na około pojawił się płyn oraz coś w rodzaju „flegmy”. To wszystko po zaledwie 24 godzinach.



Druga zmiana po 24h od pierwszej

Mimo, iż nie spodziewałem się aż takich efektów to jednak widać, że ziarno ciecierzycy jest naprawdę sporych rozmiarów po drugiej dobie a oprócz tego pojawiła się ropa.Przy okazji chciałbym wyjaśnić, że bólu żadnego tutaj nie ma.



Trzecia zmiana opatrunku po 6h od drugiej

Po trzeciej zmianie oprócz ropy oraz krwi pojawiła się jakaś czarna maź, która jak sądzę jest efektem wydobywania się większych ilości „chemii”. Przy okazji można zauważyć, że zmiana nastąpiła po 6 a nie jak wcześniej po 24 godzinach. Wszystko dlatego, że tempo wydobywania się „płynu” było większe a ziarno ciecierzycy było wyraźnie odczuwalne w ranie.



4 zmiana opatrunku po 6h od trzeciej
Jak widać, ciągle ziarno pęcznieje do sporych rozmiarów i po raz kolejny zmiana opatrunku po 6 godzinach.



5 zmiana opatrunku 9h po czwartej

Jak widać płyn oraz ropa ciągle się wydostają z rany. Tym razem zmiana opatrunku po 9 godzinach.



6 zmiana opatrunku 12h po piątej zmianie.
Trochę mniejsza ilość płynów przy szóstej zmianie jednak ciągle tempo wydobywania się płynów spore.

Dalszy ciąg terapii będę opisywał sukcesywnie co około tydzień.