W trzecim tygodniu kuracji nastąpiły zmiany. Z rany przestała się wydobywać ropa i co jest oczywiste zniknął przykry zapach. Natomiast krew wypływa w znikomych ilościach łącznie z limfą.



Jak widać na zdjęciach ziarno cieciorki tak jak i w dzień tak w nocy pęcznieje a płyn z rany wydobywa się również podczas snu.



Można zauważyć, że z rany wydobywa się krew. Jest to spowodowane prawdopodobnie zbyt gwałtownym wyciagnięciem cieciorki , która najwyraźniej „przyssała” się dosyć mocna. Nie jest to związane z bólem a ilość krwi jest znikoma.



Jak widać w miarę upływu czasu również ilość krwi wydobywającej się z rany zmniejsza się a sama rana przy zmianie opatrunku jest „czysta”. Sytuacja praktycznie ustabilizowana, większych zmian nie zauważyłem.



To ostatnia zmiana w trzecim tygodniu. Sytuacja ciągle stabilna aczkolwiek przykry zapach wydobywającego się „płynu” powrócił aczkolwiek nie jest on tak bardzo intensywny jak wcześniej. Zmiana opatrunku następuje teraz tylko co 12 godzin.