Nie wiem czy dla każdego ma to takie samo znaczenie jak dla mnie. Każdy ma inne zdanie i nadal są osoby, które usilnie wierzą w to, że chemia jest jedynym ratunkiem. Czy chcę takich ludzi „nawracać”? Absolutnie NIE. Nie mam takiego zamiaru. Jako główny cel postawiłem sobie informować innych o tym jak zadbać samemu o własne zdrowie. Co każdy zrobi z tą informacją, jest sprawą indywidualną każdego z nas.

Mój stosunek do medycyny akademickiej jest taki jaki jest i jestem przekonany o tym, że nikomu nie jest ona w stanie pomóc. Podkreślam, że to moje zdanie i nie dla każdego musi ono być prawdą.

Dziwne jest dla mnie jednak to, że w obliczu tego jak strasznie negatywnie działają na ludzi chemio i radioterapie, ludzie tego nie zauważają. Przecież coraz więcej ludzi odchodzi i tak naprawdę nikt nic nie mówi o tym, że chemia zawiodła czy, że lekarze mówili, że przecież wszystko będzie ok.

Ostatnio dość dużo mówi się o tym, że ludzie na oddziałach onkologii w Polsce nie są „leczeni”. Tak naprawdę nie wiem jaki jest tego powód ale zainteresowała mnie dość mocno jedna sytuacja Pani, którą „dotknęła” ta sprawa. Po czterech chemiach, które na pewno musiały ją kosztować sporo cierpienia, ta kobieta przed kamerą płakała, że nie dostanie piątej. Ostatecznie dostała tę piątą dawkę z czego była bardzo zadowolona.

Nie o tę kobietę tak naprawdę chodzi ale o to, że widzimy ludzkie cierpienie, niektórzy z nas sami cierpią i nikogo albo większości nie zastanawia fakt, że coś może być nie tak. Przecież masa ludzi umiera po tym jak odbyła „leczenie”. Dlaczego tak niewiele osób w ogóle zastanawia się nad tym, że nikt w szpitalach nie bierze odpowiedzialności za to co robi?

Na domiar złego, krzywdy jakie wyrządzane nam są przez medycynę akademicką zwalamy często na naturalne metody i nie widzimy absolutnie nic złego w tym, że ktoś nas w biały dzień po prostu truje. Nie jest moim celem w tym poście nikogo nawracać, jak wspomniałem na wstępie, a jedynie sprawić aby ludzie, którzy chcą mieć swoje życie i zdrowie w swoich rękach mogli zacząć zastanawiać się nad pewnymi faktami i samemu dojść do wniosku, że nikt poza nami samymi nie zadba lepiej o nasze zdrowie.