Kiedyś się nie zastanawiałem nad tym w ogóle. Zwyczajnym było, że fluor jest w paście do zębów i nic w tym złego nie widziałem.

Jednak już jakiś czas temu, kiedy dowiedziałem się o fluorze w wodzie zaczęło być to dla mnie trochę dziwne…

Dziś wiem, że flour nie tyle co jest dla nas zbędny co w ogóle niepotrzebny a wręcz zagraża naszemu zdrowiu.
O tym, że ludzie mają nieprzerwanie kupować medykamenty (dla ogółu mówi się na to „leki”) wiadomo od dawna i pozytywnym jest to, że w końcu coraz więcej nas to rozumie i zajmuje się swoim zdrowiem we własnym zakresie robiąc to co należy- czyli odpowiedni sposób myślenia, odżywiania, bycia…
Tak czy inaczej sam fluor jest jednym z tych, który ma nas, ludzi osłabiać i powodować reakcje organizmu na które już dawno stworzono „lek”.

Fakt, że istnieje on w pastach do zębów jest niesamowitym przełożeniem i jak tylko o tym pomyśleć to cała masa ludzi codziennie sobie go wprowadza do organizmu.
Oczywiście jest tutaj dobra wiadomość ponieważ zębów nie trzeba myć koniecznie pastą z zawartością fluoru. Sam osobiście używam wody utlenionej i nie odczuwam w związku z brakiem smaku mięty dyskomfortu- jak chcę miętę po prostu mogę się jej napić 😉

Żeby zrozumieć czym jest FLUOR i dlaczego nie ma sensu go zażywać mówi m.in. dr. David Kennedy i zdać sobie sprawę, że utrzymanie jamy ustnej jest proste i nawet bezbolesne 🙂